środa, luty 21, 2018

Odwiedza nas 94 gości oraz 6 użytkowników.

VTX Polska
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Tutaj pytaj, szukaj, prowadź dyskusje na temat zagadnień technicznych VTX
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 17:22 #213542

  • Burta
  • Burta Avatar
  • Offline
  • Świeżak
  • Lubię gulgot mojej VTX1800S...
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania 5
Drodzy,

postanowiłem założyć nowy watek (nie znalazłem podobnego, ale w szukaniu nie jestem "miszczem", więc mam nadzieję, że ewentualnie ADMIN przerzuci temat tam gdzie trzeba) dotyczący zakupy używanego VTX'a w naszych rodzimy realiach. Celem jest wymiana doświadczeń i swoisty poradnik dla osób rozważających zakup VTX'a na bazie rzeczywistych doświadczeń kupujących. Planuję skupić się tylko na aspektach technicznych, kwestie "handlowe" nie będą tu poruszane - o tym można będzie porozmawiać "w realu".

Będę opisywać zakup mojej VTX 1800 S z 2002, która właśnie dojechała i oswaja się z nowym otoczeniem w garażu.

I. Poszukiwania

Tu nie będę oryginalny: otomoto, olx, allegro, ale głównie otomoto. 31.12.17 wystawiłem moją VT750 Aero na sprzedaż i wtedy zacząłem śledzić ogłoszenia VTX'ów. Za dużo się w nich nie działo i też nie było za dużo interesujących mnie modeli, gdyż szukałem wersji S na szprychach, zarówno 1300 jak i 1800. W pewnym momencie nawet odpuściłem S i byłem skłonny nabyć R, ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło...
Obok poszukiwań, zacząłem się doktoryzować z VTXów na bazie YT oraz service manuali, który sobie ściągnąłem z netu. O ile VTX 1300 to w dużym uproszczeniu większa siostra VT750 Aero (obie na gaźniku), to juz VTX 1800 ma pewne elementy dla mnie nowe - wtrysk, hamulce sprzężone - więc odrobina wiedzy jest przydatna przy zakupie a potem przy "grzebaniu" przy sprzęcie (oczywiście dla tych co lubią i maja warunki do "grzebania"...)
Ad rem. W zeszłym tygodniu sprzedałem moją Shadow Aero, udało mi się wziąć urlop na kolejny tydzień (czyli ten tydzień co się właśnie kończy), wiec postanowiłem coś obejrzeć w realu. Pojechałem zobaczyć jedną VTX 1300 S w mojej okolicy; miała salvage, była generalnie ok, ale nie do końca mi przypadła do gustu. Była jedna 1800 S na Śląsku u osoby zajmującej się handlem motocyklami na dużą skalę, poprosiłem przez wiadomości otomo o VIN i przebieg i o dziwo dostałem te informacje, toteż sprawdziłem zawodnika w VIN Check i świeciła na zielono więc zdecydowałem się pojechać i ją obejrzeć. Jak postanowiłem tak i uczyniłem a było to w czwartek w tym tygodniu, tak jak pisałem o tym w powitalni. Niestety w tym przypadku w rzeczywistości zawodnik nie wyglądał za dobrze, był trochę zmęczony, Do zrobienia, ale chemia nie zagrała. Na szczęście wypatrzyłem drugiego VTX 1800 S w kącie, który nie był jeszcze wystawiony w internecie i coś zaiskrzyło... Starałem się zachować zimna głowę, wydawało mi się, że obejrzałem ją w miarę dokładnie, ale później uświadomiłem sobie, że:
1. nie udało mi się przekonać sprzedającego do uruchomienia silnika - "bo nie było benzyny w baku)
2. nie sprawdziłem daty produkcji opony tylnej (przód ok, 2016)
3. nie sprawdziłem stanu zawieszenia na podnośniku, mimo że go miałem z sobą
4. nie sprawdziłem, czy są narzędzia i podręcznik użytkownika (lubię mieć motocykl kompletny i jak najbliżej oryginału fabrycznego)

To co zauważyłem, to że nie ma paska do trzymania się na kanapie pasażera i że jedna śruba mocująca tę kanapę nie jest oryginalna i jest do wymiany (niby drobnostki, ale dla mnie ważne). Lakier i chromy generalnie w porządku, oprócz dekla filtra powietrza oraz tylnej końcówki błotnika przedniego - popękany lakier. Jeszcze lekkie otarcie końcówki błotnika tylnego - obstawiam, że stało się to w transporcie, ale kto wie. No i największe zmartwienie, zabrudzenie olejowe w okolicach dekla tylnego gara - mam nadzieję że to tylko uszczelka otworu rewizyjnego do regulacji zaworów, ale zobaczymy jak się wezmę za rozbiórkę i sprawdzenie co się dzieje.

Zakończyłem oględziny (sprzedający poświecił mi ok 1 h na te dwie maszyny), podziękowałem, powiedziałem że się zastanowię i pojechałem w odwiedziny do rodziców, 70 km dalej (potem miało być 2 dni wypoczynku gdzieś w Beskidach). Ale w samochodzie przekonywałem siebie i mój Plecaczek, że może warto ten drugi egzemplarz jednak kupić...

Wieczorem zainwestowałem 60 PLN w raport, zgodnie z tym co mówił sprzedawca egzemplarz cały zaświecił na zielono, przebieg się zgadzał, dowiedziałem się kiedy miał ostanie odnowienie rejestracji (kwiecień 2017) i kiedy popłynął do Europy (listopad 2017). Sprawdziłem koszty brakujących/uszkodzonych elementów i w piątek rano zamiast jechać w góry wróciliśmy do handlarza...

Na miejscu wyraziłem swoje mocne zainteresowanie kupnem, więc tym razem silnik został uruchomiony, przy okazji sprawdziłem światła, stopy, kierunki, klakson) następnie tylną oponę (stara - 2011) a po dogadaniu ceny, motocykl został wysunięty spomiędzy innych, tak że mogłem go wrzucić na podnośnik i sprawdzić stan luzów "na kardanie" oraz czy nie ma luzów w zawieszeniu. Nie zauważyłem nieczego niepokojącego.

Jako że sprzedający oczekiwał nazajutrz nowej dostawy motocykli a miejsca nie ma za dużo na te ilości które tam wystawia, umówiliśmy dostawę na dziś (sobota), a papiery będą do dosłania w przyszłym tygodniu (tłumaczenie title, faktura).

Podsumowując te wywody, tak jak to już wielokrotnie wielu powiedziało: zimna głowa, sprawdzenie na miejscu co tylko się da, sprawdzenie co jest title i na spokojnie przeanalizować za i przeciw danego zakupu. Warto też kupić raport z historią motocykla (ale nie zawsze są tam cenne informacje) a na pewno sprawdzić w darmowym Check Vin czy nie kradziony i czy ma czysty title.

Teraz ładuję akumulator (mam nadzieję, że ożyje) i jak się naładuje zrobię inauguracyjne odpalenie silnika, żeby sobie posłuchać tej wspaniałej muzyki W kolejnych tygodniach zrobię serwis olejowy oraz innych płynów, sprawdzę klocki hamulcowe - tarcze wydają się ok i poszukam czy nie ma jakiś innych niż zauważone problemów. Wymienię zniszczone/uszkodzone części, uzupełnię braki itp.
Ale o tym, co jeszcze znajdę, napiszę w kolejnych postach.

B
Ostatnio zmieniany: 2018/01/27 17:26 przez Burta.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maja

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 18:17 #213552

  • Urban
  • Urban Avatar
  • Online
  • Młodszy forowicz
  • 1800C
  • Posty: 550
  • Otrzymane podziękowania 288
Burta napisał:
Drodzy,

postanowiłem założyć nowy watek (nie znalazłem podobnego, ale w szukaniu nie jestem "miszczem", więc mam nadzieję, że ewentualnie ADMIN przerzuci temat tam gdzie trzeba) dotyczący zakupy używanego VTX'a w naszych rodzimy realiach. Celem jest wymiana doświadczeń i swoisty poradnik dla osób rozważających zakup VTX'a na bazie rzeczywistych doświadczeń kupujących. Planuję skupić się tylko na aspektach technicznych, kwestie "handlowe" nie będą tu poruszane - o tym można będzie porozmawiać "w realu".

Będę opisywać zakup mojej VTX 1800 S z 2002, która właśnie dojechała i oswaja się z nowym otoczeniem w garażu.

I. Poszukiwania

Tu nie będę oryginalny: otomoto, olx, allegro, ale głównie otomoto. 31.12.17 wystawiłem moją VT750 Aero na sprzedaż i wtedy zacząłem śledzić ogłoszenia VTX'ów. Za dużo się w nich nie działo i też nie było za dużo interesujących mnie modeli, gdyż szukałem wersji S na szprychach, zarówno 1300 jak i 1800. W pewnym momencie nawet odpuściłem S i byłem skłonny nabyć R, ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło...
Obok poszukiwań, zacząłem się doktoryzować z VTXów na bazie YT oraz service manuali, który sobie ściągnąłem z netu. O ile VTX 1300 to w dużym uproszczeniu większa siostra VT750 Aero (obie na gaźniku), to juz VTX 1800 ma pewne elementy dla mnie nowe - wtrysk, hamulce sprzężone - więc odrobina wiedzy jest przydatna przy zakupie a potem przy "grzebaniu" przy sprzęcie (oczywiście dla tych co lubią i maja warunki do "grzebania"...)
Ad rem. W zeszłym tygodniu sprzedałem moją Shadow Aero, udało mi się wziąć urlop na kolejny tydzień (czyli ten tydzień co się właśnie kończy), wiec postanowiłem coś obejrzeć w realu. Pojechałem zobaczyć jedną VTX 1300 S w mojej okolicy; miała salvage, była generalnie ok, ale nie do końca mi przypadła do gustu. Była jedna 1800 S na Śląsku u osoby zajmującej się handlem motocyklami na dużą skalę, poprosiłem przez wiadomości otomo o VIN i przebieg i o dziwo dostałem te informacje, toteż sprawdziłem zawodnika w VIN Check i świeciła na zielono więc zdecydowałem się pojechać i ją obejrzeć. Jak postanowiłem tak i uczyniłem a było to w czwartek w tym tygodniu, tak jak pisałem o tym w powitalni. Niestety w tym przypadku w rzeczywistości zawodnik nie wyglądał za dobrze, był trochę zmęczony, Do zrobienia, ale chemia nie zagrała. Na szczęście wypatrzyłem drugiego VTX 1800 S w kącie, który nie był jeszcze wystawiony w internecie i coś zaiskrzyło... Starałem się zachować zimna głowę, wydawało mi się, że obejrzałem ją w miarę dokładnie, ale później uświadomiłem sobie, że:
1. nie udało mi się przekonać sprzedającego do uruchomienia silnika - "bo nie było benzyny w baku)
2. nie sprawdziłem daty produkcji opony tylnej (przód ok, 2016)
3. nie sprawdziłem stanu zawieszenia na podnośniku, mimo że go miałem z sobą
4. nie sprawdziłem, czy są narzędzia i podręcznik użytkownika (lubię mieć motocykl kompletny i jak najbliżej oryginału fabrycznego)

To co zauważyłem, to że nie ma paska do trzymania się na kanapie pasażera i że jedna śruba mocująca tę kanapę nie jest oryginalna i jest do wymiany (niby drobnostki, ale dla mnie ważne). Lakier i chromy generalnie w porządku, oprócz dekla filtra powietrza oraz tylnej końcówki błotnika przedniego - popękany lakier. Jeszcze lekkie otarcie końcówki błotnika tylnego - obstawiam, że stało się to w transporcie, ale kto wie. No i największe zmartwienie, zabrudzenie olejowe w okolicach dekla tylnego gara - mam nadzieję że to tylko uszczelka otworu rewizyjnego do regulacji zaworów, ale zobaczymy jak się wezmę za rozbiórkę i sprawdzenie co się dzieje.

Zakończyłem oględziny (sprzedający poświecił mi ok 1 h na te dwie maszyny), podziękowałem, powiedziałem że się zastanowię i pojechałem w odwiedziny do rodziców, 70 km dalej (potem miało być 2 dni wypoczynku gdzieś w Beskidach). Ale w samochodzie przekonywałem siebie i mój Plecaczek, że może warto ten drugi egzemplarz jednak kupić...

Wieczorem zainwestowałem 60 PLN w raport, zgodnie z tym co mówił sprzedawca egzemplarz cały zaświecił na zielono, przebieg się zgadzał, dowiedziałem się kiedy miał ostanie odnowienie rejestracji (kwiecień 2017) i kiedy popłynął do Europy (listopad 2017). Sprawdziłem koszty brakujących/uszkodzonych elementów i w piątek rano zamiast jechać w góry wróciliśmy do handlarza...

Na miejscu wyraziłem swoje mocne zainteresowanie kupnem, więc tym razem silnik został uruchomiony, przy okazji sprawdziłem światła, stopy, kierunki, klakson) następnie tylną oponę (stara - 2011) a po dogadaniu ceny, motocykl został wysunięty spomiędzy innych, tak że mogłem go wrzucić na podnośnik i sprawdzić stan luzów "na kardanie" oraz czy nie ma luzów w zawieszeniu. Nie zauważyłem nieczego niepokojącego.

Jako że sprzedający oczekiwał nazajutrz nowej dostawy motocykli a miejsca nie ma za dużo na te ilości które tam wystawia, umówiliśmy dostawę na dziś (sobota), a papiery będą do dosłania w przyszłym tygodniu (tłumaczenie title, faktura).

Podsumowując te wywody, tak jak to już wielokrotnie wielu powiedziało: zimna głowa, sprawdzenie na miejscu co tylko się da, sprawdzenie co jest title i na spokojnie przeanalizować za i przeciw danego zakupu. Warto też kupić raport z historią motocykla (ale nie zawsze są tam cenne informacje) a na pewno sprawdzić w darmowym Check Vin czy nie kradziony i czy ma czysty title.

Teraz ładuję akumulator (mam nadzieję, że ożyje) i jak się naładuje zrobię inauguracyjne odpalenie silnika, żeby sobie posłuchać tej wspaniałej muzyki W kolejnych tygodniach zrobię serwis olejowy oraz innych płynów, sprawdzę klocki hamulcowe - tarcze wydają się ok i poszukam czy nie ma jakiś innych niż zauważone problemów. Wymienię zniszczone/uszkodzone części, uzupełnię braki itp.
Ale o tym, co jeszcze znajdę, napiszę w kolejnych postach.

B
Zaje fajnie.Powodzenia :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 18:20 #213553

  • konopie
  • konopie Avatar
  • Offline
  • Złoty forowicz
  • 1800C'05
  • Posty: 3401
  • Otrzymane podziękowania 898
Butra - nie pitol tylko leć po flakon i oblej sprzęta, żeby się koła dobrze kręciły ;-)

A na serio - to gratki, że moto kupione. Leć po flakon :-P
Jakby coś to tel: 503 75 75 75, gdyż zasadniczo nieczęsto czytam PW
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 18:39 #213554

  • Maja
  • Maja Avatar
  • Offline
  • Senior forum
  • VTX 1800 R
  • Posty: 811
  • Otrzymane podziękowania 299
Poprosze foto tej zacnej maszyny
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re:Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 18:58 #213556

  • Burta
  • Burta Avatar
  • Offline
  • Świeżak
  • Lubię gulgot mojej VTX1800S...
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania 5
konopie napisał:
Butra - nie pitol tylko leć po flakon i oblej sprzęta, żeby się koła dobrze kręciły ;-)

A na serio - to gratki, że moto kupione. Leć po flakon :-P

Oblewowywuję właśnie

B
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 19:08 #213557

  • Dezerter
  • Dezerter Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • Life is too short to sit on your ass. Go get it.
  • Posty: 6235
  • Otrzymane podziękowania 2525
Wlasnie caly essay napisany krok po kroku a zadnego zdjecia nie ma. Chyba brzydal jest :evil: :whistle:

Powiem ci ze masz zaciecie do kupna motoru. Zebys u mnie w USA tak wszystko sprawdzal to by cie pogonili gunem :P

Powaznie u mnie inaczej to sie odbywa ale tutaj w 99 % nikt nie probuje kogos naciagnac. Wlasnie przed chwila kupilem VTXa ktory bedzie plynal do Polski i zajelo mi to w sumie 10 min.
VTX 1800N 2005 / Yamaha Stratoliner 1900/ VTX 1800N 2007 custom
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwek

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 19:15 #213558

  • Burta
  • Burta Avatar
  • Offline
  • Świeżak
  • Lubię gulgot mojej VTX1800S...
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania 5
Maja napisał:
Poprosze foto tej zacnej maszyny

Kto prosi, dostanie :)

Prosto od handlarza, jeszcze nie robiona...

foto1
foto2
foto3
foto4
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 19:24 #213559

  • Maja
  • Maja Avatar
  • Offline
  • Senior forum
  • VTX 1800 R
  • Posty: 811
  • Otrzymane podziękowania 299
No i ładna wisienka ile PLN jesli nie tajemnica
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 19:29 #213560

  • Burta
  • Burta Avatar
  • Offline
  • Świeżak
  • Lubię gulgot mojej VTX1800S...
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania 5
Maja napisał:
No i ładna wisienka ile PLN jesli nie tajemnica

o tym nie będę pisać, jak się spotkamy to Ci powiem...

B
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 19:34 #213561

  • Wieczor
  • Wieczor Avatar
  • Offline
  • Platynowy forowicz
  • VTX 1300S Retro, Gąbin/Gostynin
  • Posty: 6263
  • Otrzymane podziękowania 1617
Gratki Burta. Piękna sztuka. Niech cieszy i powozi :)
allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=302831
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 19:40 #213563

  • Burta
  • Burta Avatar
  • Offline
  • Świeżak
  • Lubię gulgot mojej VTX1800S...
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania 5
Burta napisał:
Drodzy,

postanowiłem założyć nowy watek (nie znalazłem podobnego, ale w szukaniu nie jestem "miszczem", więc mam nadzieję, że ewentualnie ADMIN przerzuci temat tam gdzie trzeba) dotyczący zakupy używanego VTX'a w naszych rodzimy realiach. Celem jest wymiana doświadczeń i swoisty poradnik dla osób rozważających zakup VTX'a na bazie rzeczywistych doświadczeń kupujących. Planuję skupić się tylko na aspektach technicznych, kwestie "handlowe" nie będą tu poruszane - o tym można będzie porozmawiać "w realu".

Będę opisywać zakup mojej VTX 1800 S z 2002, która właśnie dojechała i oswaja się z nowym otoczeniem w garażu.

I. Poszukiwania

Tu nie będę oryginalny: otomoto, olx, allegro, ale głównie otomoto. 31.12.17 wystawiłem moją VT750 Aero na sprzedaż i wtedy zacząłem śledzić ogłoszenia VTX'ów. Za dużo się w nich nie działo i też nie było za dużo interesujących mnie modeli, gdyż szukałem wersji S na szprychach, zarówno 1300 jak i 1800. W pewnym momencie nawet odpuściłem S i byłem skłonny nabyć R, ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło...
Obok poszukiwań, zacząłem się doktoryzować z VTXów na bazie YT oraz service manuali, który sobie ściągnąłem z netu. O ile VTX 1300 to w dużym uproszczeniu większa siostra VT750 Aero (obie na gaźniku), to juz VTX 1800 ma pewne elementy dla mnie nowe - wtrysk, hamulce sprzężone - więc odrobina wiedzy jest przydatna przy zakupie a potem przy "grzebaniu" przy sprzęcie (oczywiście dla tych co lubią i maja warunki do "grzebania"...)
Ad rem. W zeszłym tygodniu sprzedałem moją Shadow Aero, udało mi się wziąć urlop na kolejny tydzień (czyli ten tydzień co się właśnie kończy), wiec postanowiłem coś obejrzeć w realu. Pojechałem zobaczyć jedną VTX 1300 S w mojej okolicy; miała salvage, była generalnie ok, ale nie do końca mi przypadła do gustu. Była jedna 1800 S na Śląsku u osoby zajmującej się handlem motocyklami na dużą skalę, poprosiłem przez wiadomości otomo o VIN i przebieg i o dziwo dostałem te informacje, toteż sprawdziłem zawodnika w VIN Check i świeciła na zielono więc zdecydowałem się pojechać i ją obejrzeć. Jak postanowiłem tak i uczyniłem a było to w czwartek w tym tygodniu, tak jak pisałem o tym w powitalni. Niestety w tym przypadku w rzeczywistości zawodnik nie wyglądał za dobrze, był trochę zmęczony, Do zrobienia, ale chemia nie zagrała. Na szczęście wypatrzyłem drugiego VTX 1800 S w kącie, który nie był jeszcze wystawiony w internecie i coś zaiskrzyło... Starałem się zachować zimna głowę, wydawało mi się, że obejrzałem ją w miarę dokładnie, ale później uświadomiłem sobie, że:
1. nie udało mi się przekonać sprzedającego do uruchomienia silnika - "bo nie było benzyny w baku)
2. nie sprawdziłem daty produkcji opony tylnej (przód ok, 2016)
3. nie sprawdziłem stanu zawieszenia na podnośniku, mimo że go miałem z sobą
4. nie sprawdziłem, czy są narzędzia i podręcznik użytkownika (lubię mieć motocykl kompletny i jak najbliżej oryginału fabrycznego)

To co zauważyłem, to że nie ma paska do trzymania się na kanapie pasażera i że jedna śruba mocująca tę kanapę nie jest oryginalna i jest do wymiany (niby drobnostki, ale dla mnie ważne). Lakier i chromy generalnie w porządku, oprócz dekla filtra powietrza oraz tylnej końcówki błotnika przedniego - popękany lakier. Jeszcze lekkie otarcie końcówki błotnika tylnego - obstawiam, że stało się to w transporcie, ale kto wie. No i największe zmartwienie, zabrudzenie olejowe w okolicach dekla tylnego gara - mam nadzieję że to tylko uszczelka otworu rewizyjnego do regulacji zaworów, ale zobaczymy jak się wezmę za rozbiórkę i sprawdzenie co się dzieje.

Zakończyłem oględziny (sprzedający poświecił mi ok 1 h na te dwie maszyny), podziękowałem, powiedziałem że się zastanowię i pojechałem w odwiedziny do rodziców, 70 km dalej (potem miało być 2 dni wypoczynku gdzieś w Beskidach). Ale w samochodzie przekonywałem siebie i mój Plecaczek, że może warto ten drugi egzemplarz jednak kupić...

Wieczorem zainwestowałem 60 PLN w raport, zgodnie z tym co mówił sprzedawca egzemplarz cały zaświecił na zielono, przebieg się zgadzał, dowiedziałem się kiedy miał ostanie odnowienie rejestracji (kwiecień 2017) i kiedy popłynął do Europy (listopad 2017). Sprawdziłem koszty brakujących/uszkodzonych elementów i w piątek rano zamiast jechać w góry wróciliśmy do handlarza...

Na miejscu wyraziłem swoje mocne zainteresowanie kupnem, więc tym razem silnik został uruchomiony, przy okazji sprawdziłem światła, stopy, kierunki, klakson) następnie tylną oponę (stara - 2011) a po dogadaniu ceny, motocykl został wysunięty spomiędzy innych, tak że mogłem go wrzucić na podnośnik i sprawdzić stan luzów "na kardanie" oraz czy nie ma luzów w zawieszeniu. Nie zauważyłem nieczego niepokojącego.

Jako że sprzedający oczekiwał nazajutrz nowej dostawy motocykli a miejsca nie ma za dużo na te ilości które tam wystawia, umówiliśmy dostawę na dziś (sobota), a papiery będą do dosłania w przyszłym tygodniu (tłumaczenie title, faktura).

Podsumowując te wywody, tak jak to już wielokrotnie wielu powiedziało: zimna głowa, sprawdzenie na miejscu co tylko się da, sprawdzenie co jest title i na spokojnie przeanalizować za i przeciw danego zakupu. Warto też kupić raport z historią motocykla (ale nie zawsze są tam cenne informacje) a na pewno sprawdzić w darmowym Check Vin czy nie kradziony i czy ma czysty title.

Teraz ładuję akumulator (mam nadzieję, że ożyje) i jak się naładuje zrobię inauguracyjne odpalenie silnika, żeby sobie posłuchać tej wspaniałej muzyki W kolejnych tygodniach zrobię serwis olejowy oraz innych płynów, sprawdzę klocki hamulcowe - tarcze wydają się ok i poszukam czy nie ma jakiś innych niż zauważone problemów. Wymienię zniszczone/uszkodzone części, uzupełnię braki itp.
Ale o tym, co jeszcze znajdę, napiszę w kolejnych postach.

B

Update
Co znalazłem do zrobienia:
1. klosz kierunku miał ułamany "bolec" mocujący do obudowy. Na szczęście ułamana końcówka i metalowy klips wraz ze śrubką mocującą były na miejscu w kloszu, więc postanowiłem elementy skleić. Teraz schnie, jutro sprawdzę efekt (wiedziałem o tym kupując sprzęta)
2. brak jednej śrubki uchwytu podtrzymującego kosz z akumulatorem. Na szczęście po poprzednich hondziach została mi śrubka, która mimo że dłuższa spasowała - wiec naprawione (o tym też wiedziałem, bo zauważyłem jak sprawdzałem narzędzia - po zdjęciu lewego boczka)

Teraz szukam tego paska do trzymania się przez pasażera. Nowy w hondzie kosztuje fortunę, ale jak nie znajdę używki, to trzeba będzie kupić... Jak by ktoś coś słyszał, miał na zbyciu to proszę o info...

c.d.n.

B
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 20:05 #213564

  • Maja
  • Maja Avatar
  • Offline
  • Senior forum
  • VTX 1800 R
  • Posty: 811
  • Otrzymane podziękowania 299
Pewnie kiedys bedziesz przerabial kanape (bo przeciez oryginał to tragedia po 200km) lub zmienial na np. mustanga to paska nie buduu :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 20:21 #213565

  • sowa
  • sowa Avatar
  • Offline
  • Ekspert
  • 1300C
  • Posty: 2265
  • Otrzymane podziękowania 512
Jak nie wyrzuciłem to mam taki pasek ale od 1300C
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 20:40 #213566

  • Burta
  • Burta Avatar
  • Offline
  • Świeżak
  • Lubię gulgot mojej VTX1800S...
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania 5
sowa napisał:
Jak nie wyrzuciłem to mam taki pasek ale od 1300C

według mądrych ksiąg paski z 1300 nie spasują do 1800....

ale dzięki za dobre chęci.

B
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zakup używanego VTX'a - porady z autopsji 2018/01/27 20:45 #213567

  • Spalony
  • Spalony Avatar
  • Offline
  • Złoty forowicz
  • Honda VTX 1300 Custom Yamaha Raider 1900 113
  • Posty: 3622
  • Otrzymane podziękowania 1657
Jaki problem jest ze skopiowaniem produktu przez tapicera??? ;) B) ;) :) banalnie prosty produkt. ;) B) ;)
Mam zaprzyjaźnionego na Żoliborzu, daleko nie jest, a i kierownik może być zadowolony. ;) B) :woohoo:

Burta napisał:
sowa napisał:
Jak nie wyrzuciłem to mam taki pasek ale od 1300C

według mądrych ksiąg paski z 1300 nie spasują do 1800....

ale dzięki za dobre chęci.

B
Na prostej drodze nie nauczysz się wychodzić z zakrętów.

Nie sztuką łapać komary przednią szybą. Sztuka łapać je boczną.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3