Kierunkowskazy – dostosowanie do polskich przepisów

Korzystając z okresu zimowego i musząc za chwilę po raz kolejny się zmierzyć z przejściem badań technicznych, postanowiłem dostosować motor do przepisów obowiązujących w Polsce dotyczących świecących kierunków – czyli je zwyczajnie zgasiłem. Robota prosta, każdy mający choć minimalne pojęcie o elektryce powinien sobie poradzić.

Potrzebne będą:

– przerywacz z 3-ma wyjściami (koszt 18 zł), myślę że 2 wyjściowy też będzie działał
– wsuwki (koszt 1 zł)
– taśma izolacyjna (w tym wypadku można pożyczyć 30cm od sąsiada)
– 2 browary

Zaczynamy od odnalezienia pod prawym boczkiem przerywacza, do którego dochodzi 8 przewodów


Następnie wypinamy z niego wtyczkę, z której uwalniamy dochodzące do niej przewody. Potrzebne będzie cienkie narzędzie do podważenia blokujących blaszek (no chyba że ktoś chce zwyczajnie obciąć – przecie nikt mu nie zabroni)


Po uwolnieniu wszystkich przewodów nasze spostrzegawcze oko zauważa, że spośród 8 widocznych są 3 czerwone z wzorkami, 3 niebieskie z wzorkami i dwa inne od pozostałych.


Łączymy ze sobą grupy 3 przewodów niebieskich i czerwonych, ja zrobiłem to zwyczajnie okręcając razem izolacją wsuwki, ale dla wytrwałych są różne inne bardziej wyszukane (nie koniecznie skuteczniejsze) metody połączenia


 

Powinny pozostać nam dwa wolne przewody – szary oraz biały z niebieskim paskiem. Biały z paskiem, na którym to przewodzie mamy napięcie po przekręceniu kluczyka podpinamy pod wejście (+) przerywacza, zwykle oznaczone jako 49, szary (jest to przewód idący po przełącznika na kierownicy) przyczepiamy do wyjścia z przerywacza – zwykle oznaczone jako 49a, natomiast do trzeciego z wyjść (31) przerywacza podczepiamy masę – czy jak kto woli kabel przykręcamy do którejś ze śrub do ramy.

Wszystkie połączenia izolujemy taśmą i cieszymy się z dobrze wykonanej roboty
Wybaczcie marną jakość zdjęć ale jak ktoś mi zasponsoruje telefon z lepszym aparatem to następnym razem się poprawię

P.S. Przy instalacji starszego typu – z dwoma włóknami w żarówce sprawa jest dziecinnie prosta. Otwieramy reflektor, odnajdujemy wiązkę idącą od kierunkowskazu, wypinamy jeden z 3 przewodów – ten odpowiedzialny za świecenie kierunków sprawdzając jednocześnie czy zamiast niego nie wypięliśmy przewodu masowego (test przeprowadzamy zwyczajnie uruchamiając kierunkowskazy), izolujemy taśmą złączkę, czynność powtarzamy z drugim kierunkowskazem i jazda.

Dodaj komentarz